
Im więcej hałasu robią wokół policji, procesów sądowych i „reputacji”, tym bardziej oczywisty staje się główny fakt: niekwestionowana prowizja za pośrednictwo jest nadal niezapłacona.
Szanowni Państwo, Uprzejmie informujemy, że:
Dla przypomnienia, oto znaczenie cytowanego przepisu Kodeksu karnego Ukrainy:
Część 1 art. 289 Kodeksu karnego Ukrainy przewiduje odpowiedzialność za nielegalne zabranie pojazdu (kradzież samochodu / nielegalne zabranie samochodu, motocykla, traktora itp.) bez zamiaru jego przywłaszczenia.
Mój komentarz: Najprawdopodobniej Varvarenko i Varamar mieli na myśli coś „nieco” innego. Ale jak na razie nic mnie już nie dziwi. Jedyne co mogę zrobić to się śmiać. Dzięki nim nic nigdy nie jest takie, jakie być powinno.
Część 1 art. 189 Kodeksu karnego Ukrainy przewiduje odpowiedzialność za wymuszenie. Jest to przestępstwo polegające na żądaniu przeniesienia mienia, praw majątkowych albo dokonania czynności o charakterze majątkowym, jeżeli żądaniom tym towarzyszy:
Kara: ograniczenie wolności do lat 5 albo pozbawienie wolności na ten sam okres.
Wielu moich kolegów z rynku twierdzi, że ta sytuacja wygląda jak walka dobra ze złem, gdzie ciemne siły, korzystając z zaufania kolegów, nie wahają się zapomnieć o swoich obowiązkach wyraźnie określonych w umowie czarterowej. W odpowiedzi na liczne prośby kolegów o jak najdokładniejsze opisanie tego procesu, oświadczam, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby każdy miał możliwość zobaczenia prawdziwej twarzy pana Varvarenki.
Jak to się mówi, być poinformowanym, to być uzbrojonym. Pamiętaj o tym, gdy spotkasz bardzo realną postać z tej historii non-fiction zwanej Varamar. Jak wyraźnie pokazuje mój własny przypadek, słowa takie jak przyzwoitość, honor i godność są tam nieznane. Zachowajcie czujność i niech Bóg was wszystkich chroni.
Historia zaczęła się tutaj:
Pierwszy występ Varvarenki:
Oto, co osobiście pan Varvarenko napisał do mnie 23 marca 2026 r. po moim pierwszym, dość uprzejmym i raczej łagodnym okólniku, w którym stwierdził, że Varamar DMCC nie płaci prowizji:
Konstanty, dzień dobry! Właśnie otrzymałem kopie Pańskiego okólnika od kolegów. Nie wiem z czym dokładnie wiąże się opóźnienie w Państwa prowizji, ani o co w ogóle chodzi w tej umowie, gdyż nie jestem zaangażowany w działalność operacyjną tej firmy. Ale ponieważ powiedziałeś Dmitrijowi, że „znasz mnie i do mnie napisałeś”, zdecydowałem się interweniować. Nic od Ciebie nie otrzymałem.
Decydując się jednak na wysłanie takiego pisma, nie mogłeś nie zdać sobie sprawy, że wyrządzasz firmie nieporównywalnie większą szkodę niż prowizja, o którą zawsze możesz dochodzić na drodze sądowej. W związku z tym na dzień dzisiejszy zatrudniliśmy prawnika i będziemy zmuszeni dochodzić od Państwa odszkodowania za poniesione szkody. W międzyczasie Twoja prowizja nie zostanie wypłacona, ponieważ zostanie przeznaczona na częściową rekompensatę za utratę reputacji.
W międzyczasie Varamar powróci z pełnym roszczeniem w nadchodzących tygodniach, gdy będzie znana przybliżona skala szkód.
Wyjaśnić należy, że do tego czasu w kolejce do zapłaty siedziałem już półtora miesiąca. W ciągu dziesięciu dni dwukrotnie napisałem e-mail bezpośrednio do pana Varvarenki. I oczywiście rzekomo nic ode mnie nie otrzymał. Kto by w to wątpił. Naturalnie oczekuję, że uwierzę, że jakimś cudem nie otrzymał tych samych e-maili, w których z szacunkiem i żarliwie prosiłem go o interwencję w sprawie przedłużającego się niepłacenia mojej prowizji.
Jak wyraźnie widać, pan Varvarenko osobiście nałożył niezgodną z prawem karę i wyraźnie oświadczył, że KOMISJA NIE BĘDZIE ZAPŁATA. Pisze o rzekomej szkodzie reputacji Varamara. Innymi słowy, postać ta ukrywała się przede mną przez półtora miesiąca i nie zapłaciła prowizji, ale w momencie pojawienia się okólnika, nagle uznał za stosowne skontaktować się ze mną na WhatsAppie z zawiadomieniem o karze.
Ciąg dalszy.
Gotowy do wysłania swojego ładunku? Wypełnij nasz szybki formularz, aby otrzymać spersonalizowaną wycenę!